Witam Was w tym pierwszym dniu Nowego Roku, zawsze życzę, żeby był lepszy od poprzedniego, ale w tym roku pomyślałam, że wcale nie musi być lepszy, oby tylko nie był gorszy. Moje największe marzenie spełniło się w 2013, bo dołączyła do nas upragniona trójka dzieciaczków, no i końcówka zeszłego roku sprawiła, że rodzinka powiększyła nam się o jeszcze jednego brzdąca, więc czego chcieć więcej. Tylko dużo sił i cierpliwości w ich wychowaniu, a przede wszystkim zdrowia, bo bez tego nic nie zrobimy.
Wam też życzę samych słonecznych i kolorowych dni w 2015 roku oraz spełnienia Waszych marzeń.
Mam nadzieję, że w końcu się wszystko tak ułoży, że będę miała więcej czasu na blogowanie, bo w grudniu to bardzo mało mnie tu było. Już się dotarliśmy z naszym najmłodszym, więc chyba już powoli wrócimy do normalnego funkcjonowania, bo na początku to przestawił nasz dom do "góry nogami" i wszyscy musieliśmy dojrzeć do nowej sytuacji.
W tym poście chcę też pokazać, że w grudniu nie próżnowałam, ale nie starczyło już sił na napisanie posta.
Na początek stroiki w moim wykonaniu i nasza choinka. Od zeszłego roku my mamy tylko taką robioną przeze mnie, a rodzice na dole mają żywą choinkę, pod którą w wigilię szukamy prezentów. Nie sfotografowałam tej prawdziwej, więc jej niestety nie zobaczycie, chyba, że w późniejszym czasie:
Wzięłam udział w zabawie podaj dalej u
Miki o czym pisałam
tu no i przyszedł czas by przygotować prezenty dla dziewczyn, które zapisały się u mnie na zabawę. Jeszcze przed świętami udało mi się wysłac paczuszki. Pierwsza zgłosiła się
Basia i do niej poleciało:
świecznik
skrzyneczka wraz z zawartością
oraz magnes na lodówkę
Jako druga zgłosiła się
Justynka i do niej pofrunęła podobna paczuszka tylko w innej kolorystyce
Zorganizowałam zabawę "Złap licznik" i udało się ją wygrać
Natalii Stefaniak. Do niej też paczuszka poleciała tuż przed świętami. Trochę skromna, bo zawierała tylko świąteczny stroik i słodkości. Zależało mi by paczuszka poleciała jeszcze przed świętami, więc taka skromniutka. Może jeszcze kiedyś będę miała okazję coś zrobić dla Natalii. Słodkości nie zdążyłam sfotografować, więc tylko stroik
A na koniec życzę sobie i Wam, żebyśmy miały sporo czasu na hobby :)