Oj szybko minął czas magicznych świąt. Czas ten spędziłam na spotkaniach z rodziną, więc tu nie zaglądałam. Dopiero dziś zasiadłam do komputera. Mam jeszcze trochę rzeczy do pokazania, ale dziś jeszcze nie mam za bardzo weny twórczej ani ochoty do tworzenia postów, więc pochwalę się tylko moją robioną choinką, a resztę pokażę w następne dni:
PRAWA AUTORSKIE
Wszystkie wzory pozyskuję z internetu lub sama wykonuję.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szopka bożonarodzeniowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szopka bożonarodzeniowa. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 grudnia 2015
sobota, 12 grudnia 2015
szopka bożonarodzeniowa
W naszej szkole co roku jest organizowany konkurs na szopkę bożonarodzeniową. No i razem z moim synem przygotowaliśmy też w tym roku stajenkę. Figurki zrobiliśmy z masy solnej, a szopkę skleiłam z patyków palmy:
poniedziałek, 8 grudnia 2014
listopadowe zaległości
tak, tak, wszystko to miało jeszcze w listopadzie być opublikowane, ale niestety zabrakło czasu. Dziś w końcu zmobilizowałam się do zgrania zdjęć i mogę Wam pokazać co w listopadzie wymłodziłam.
Na pierwszy ogień pokażę karteczki z listopadowej wymianki u Czarnej Damy. Moja, która poleciała do Anki Iwańskiej:
I karteczka, którą dostałam od Milki Chmiel:
Małe postępy w salu księżycowym, który na razie poszedł w niepamięć, bo niestety mały jest zupełnie inny, jest dużo spokojniejszy od tej trójki, ale za to nie bardzo chce zasypiać, dużo więcej płacze niż Mariuszek. W zeszłym roku o godzinie 20 już miałam luz, a w tym roku niestety nie jest tak fajnie. A i nasz przedostatni (teraz a najmłodszy rok temu :)) zaczął wychodzić z łóżka i zawsze ktoś musi się z nimi położyć. Dziś wykorzystałam męża :). Dobra nie zanudzam tylko wstawiam zdjęcie:
W salu koktajlowym też mniej krzyżyków niż planowałam, no i teraz wiem, że na pewno nie ukończę go w terminie, a tak bardzo chciałam. Niestety, nie zawsze jest tak jak się chce:
Razem z moim najstarszym synem przygotowaliśmy szopkę na konkurs do szkoły.:
A na koniec kalendarz adwentowy, który w zeszłym roku już przygotowaliśmy z mężem naszym pociechom. W tym roku zostało już tylko załadowanie słodyczy do okienek. I wianek adwentowy. który dosłownie w ostatnim momencie zdążyłam zrobić:
Na pierwszy ogień pokażę karteczki z listopadowej wymianki u Czarnej Damy. Moja, która poleciała do Anki Iwańskiej:
I karteczka, którą dostałam od Milki Chmiel:
Małe postępy w salu księżycowym, który na razie poszedł w niepamięć, bo niestety mały jest zupełnie inny, jest dużo spokojniejszy od tej trójki, ale za to nie bardzo chce zasypiać, dużo więcej płacze niż Mariuszek. W zeszłym roku o godzinie 20 już miałam luz, a w tym roku niestety nie jest tak fajnie. A i nasz przedostatni (teraz a najmłodszy rok temu :)) zaczął wychodzić z łóżka i zawsze ktoś musi się z nimi położyć. Dziś wykorzystałam męża :). Dobra nie zanudzam tylko wstawiam zdjęcie:
W salu koktajlowym też mniej krzyżyków niż planowałam, no i teraz wiem, że na pewno nie ukończę go w terminie, a tak bardzo chciałam. Niestety, nie zawsze jest tak jak się chce:
Razem z moim najstarszym synem przygotowaliśmy szopkę na konkurs do szkoły.:
A na koniec kalendarz adwentowy, który w zeszłym roku już przygotowaliśmy z mężem naszym pociechom. W tym roku zostało już tylko załadowanie słodyczy do okienek. I wianek adwentowy. który dosłownie w ostatnim momencie zdążyłam zrobić:
Etykiety:
haft krzyżykowy,
haft matematyczny,
jesień,
kalendarz adwentowy,
kartka,
koktajle,
księżyc,
quilling,
sal,
szopka bożonarodzeniowa,
wieniec adwentowy,
wymiana
Subskrybuj:
Posty (Atom)